Alfa Romeo Giulia Sprint Veloce – już po wymówieniu całej tej nazwy naszą skórę przeszywają ciarki. To małe, sportowe coupe było kwintesencją włoskiego designu lat sześćdziesiątych. W tamtym okresie był to samochód z nieco wyższej półki, na którego chętnie spoglądali również artyści – modelem 2000 GT Veloce poruszał się nawet słynny włoski pisarz Pier Paolo Pasolini. Wśród znanych osobistości, którzy zdecydowali się na zakup nowego modelu Alfy Romeo był także Luigi Tenco – nieodżałowana gwiazda włoskiej estrady, którego przebój pt. „Ciao amore ciao” stał się dla niego niestety proroczy…


Zakupiony przez niego egzemplarz był odmianą Giulia Sprint GT Veloce z drugiej połowy lat sześćdziesiątych. Występował on w ciemniejszej barwie nadwozia i jasnej tapicerce wnętrza. Jak to bywa z samochodami, które poruszały się po włoskich miastach – na jego nadwoziu można było znaleźć kilka niewidocznych z pozoru wgniotek i przerysowań. W tamtym okresie mówiło się, że piosenkarz słynął z niezbyt ostrożnego i dość nieodpowiedzialnego stylu jazdy. Zachęcał do tego również niezwykle szybki na tle ówczesnej konkurencji wóz, który w połączeniu z niewielką masą, pięciobiegową skrzynią biegów oraz 1,6-litrowym silnikiem mógł zdziałać na drodze prawdziwe cuda.

Sportowy samochód był nieodłącznym kompanem Luigiego, który na festiwalach – w odróżnieniu do innych gwiazd piosenki – pojawiał się za jego kierownicą osobiście. Tak było i podczas XVII Festiwalu Muzycznego w San Remo, który odbywał się w dniach od 26 do 28 stycznia 1967 roku. Warto nadmienić, że była to jedna ze smutniejszych edycji imprezy. Śpiewający w duecie z niezapomnianą Dalidą piosenkarz sprzeciwił się werdyktom i działaniom ówczesnego jury i publiczności włoskiej. Niestety, wrażliwy artysta targnął się na swoje życie w przedostatni dzień festiwalu – 27 stycznia 1967 roku. Ostatnim pojazdem, którym się wówczas poruszał była ciemna Alfa Romeo…

Fragment przedstawiający samochód Luigiego pojawił się również w filmie „Dalida – skazana na miłość” z 2016 roku. Rozpędzona Alfa Romeo mknęła ulicami San Remo. Choć cały klimat tamtych czasów oraz tajemnicza śmierć włoskiego artysty została ukazana niemalże perfekcyjnie, niektórzy fani motoryzacji mogli dopatrzeć się kilku niedociągnięć. Jednym z nich był model Alfy, który został wybrany do produkcji. Nie była to w rzeczywistości ciemna Alfa Romeo Giulia Sprint GT Veloce, którą poruszał się Tenco, lecz srebrna Alfa Romeo 2000 GT Veloce. Akcja wydarzeń z tragicznego festiwalu piosenki rozgrywała się w 1967 roku, a wypożyczony do zdjęć wóz zjechał z linii montażowej dopiero w… 1971 roku.

Ostatnie fotografie oryginalnej Alfy Romeo należącej do Luigiego Tenco obiegły świat zaraz po jego tragicznej śmierci. Zaparkowany nieopodal słynnego hotelu „Savoy” wóz stał porzucony na jednym z placów. Łatwo można było go rozpoznać po numerach rejestracyjnych „GE – 29 88 21” oraz mocno zabrudzonym nadwoziu. Artysta za kierownicą swojego samochodu był widziany jeszcze kilka dni wcześniej, gdy podróżował za jego kierownicą w okolicach miejskiej plaży.

Po tragicznych wydarzeniach ze stycznia 1967 roku samochód rozpłynął się jak we mgle. Niektórzy twierdzą, że Alfa Romeo została zabezpieczona przez pracujących nad śledztwem policjantów, a następnie zwrócona rodzinie Tenco. Jak wiadomo nie od dziś – całe śledztwo było realizowane dość szybko i niedbale. Wszystko miało na celu uciszenie nagłaśnianej przez media i dziennikarzy sprawy.

Do dziś nie udało się ustalić, gdzie znajduje się prywatny samochód Tenco. Możliwe, że zaraz po jego śmierci został szybko sprzedany. Może samochód do dziś figuruje w czyjejś kolekcji samochodów?

Zdjęcia: Car brochures&adverts, Fanklub Luigiego Tenco.