Subskrybuj
Partner strategiczny

Jak sprawdzić przebieg auta?

Decydując się na zakup używanego samochodu zwracamy uwagę przede wszystkim na stan techniczny pojazdu. Należy jednak pamiętać, że równie ważny jest jego przebieg.

W pierwszej kolejności opieramy się na tym, co pokazuje nam wyświetlacz na tablicy wskaźników. W praktyce jednak, bardzo często konieczna jest weryfikacja rzeczywistego przebiegu. Nie od dziś wiadomo, że najbardziej pożądane są samochody z tzw. „małym przebiegiem”.

W przypadku nowszych samochodów wystarczy uzyskać numer nadwozia VIN, numer rejestracyjny oraz datę pierwszej rejestracji. Dane te są niezbędne, aby wygenerować raport z Centralnej Ewidencji Pojazdów, dostępny na stronie: www.historiapojazdu.gov.pl.

Dzięki ewidencji można ustalić przebieg zapisany przez diagnostę podczas ostatniego i poprzednich badań technicznych, dane dotyczące historii samochodu.

Kolejnym skutecznym rozwiązaniem jest weryfikacja danych w Autoryzowanej Sieci Obsługi. Dotyczy to jednak samochodów posiadających m.in. oprogramowanie radia, czujniki ABS czy komputer silnika. To polecamy zawsze!

W przypadku starszych samochodów zdecydowanie najskuteczniejsza jest samodzielna weryfikacja, poprzez ocenę jego stanu technicznego, np. poprzez porównanie stopnia zużycia różnych części, elementów do innych egzemplarzy tego samego modelu.

Warto także dokładnie obejrzeć wnętrze pojazdu, ocenić czy nosi znaczne ślady zużycia. Dla przykładu świadczyć o tym może wytarta kierownica, zniszczona gałka zmiany biegów, powycierane przyciski na desce rozdzielczej, przełączniki, czy też stan tapicerki.

Oczywiście trzeba zwrócić uwagę na części/elementy po renowacji np. ponownie obszytą skórą kierownicę, gałkę zmiany biegów, wymienione nakładki gumowe na pedały itp. Niektórzy nieuczciwi handlarze wymieniają nawet fotele i wykładziny.

Zobaczmy bez emocji wnętrze pojazdu, czy są elementy zużyte i w jakim stopniu lub nowe. Sprawdźmy wszystkie kartki zawieszone w komorze silnika.

Znamy takie przypadki, gdy samochód sprzedano z cofniętym licznikiem i nie zdjętą kartka z ostatniego przeglądu, a nowy kupujący, tak zaaferowany kupnem auta, tego nie zauważył. A sprzedający tak pewny siebie, że znajdzie naiwnego kupującego, nawet tego samochodu nie przejrzał i nie zerwał kartki z ostatnimi wymianami oleju.

Powodzenia!

    Dane techniczne, historia

    Zapisz się do Newslettera