The I.C.E. St. Moritz – historia narodzin wyjątkowego wydarzenia. W styczniu 1985 roku grupa zapaleńców z Wielkiej Brytanii postanowiła zrobić coś absolutnie niecodziennego. Kilka przedwojennych sportowych kabrioletów marki Bentley wjechało na zamarzniętą taflę jeziora w St. Moritz w Szwajcarii.
Nie był to przypadek – alpejska miejscowość świętowała wówczas 100-lecie legendarnych wyścigów bobslejowych i skeletonowych, odbywających się na jedynym na świecie do dziś czynnym lodowym torze wykutym w naturalnym lodzie.
Ciemnozielone Bentleye, oklejone numerami startowymi, kontrastujące z bielą śniegu i lodu, zrobiły ogromne wrażenie. To właśnie wtedy narodziła się idea wydarzenia, które po latach przerodziło się w jedną z najbardziej ekskluzywnych imprez motoryzacyjnych świata.
Oficjalny start „The I.C.E.” – droga przez formalności i pandemię
Pomysł dojrzewał przez dekady. Dopiero w 2019 roku, po długich i niezwykle skomplikowanych procedurach urzędowych, środowiskowych oraz związanych z bezpieczeństwem, udało się zorganizować edycję próbną pod nazwą „The I.C.E.” (International Concours of Elegance).
Niestety pandemia COVID-19 opóźniła regularny start wydarzenia o kolejne dwa lata. Ostatecznie od 2021 roku „The I.C.E.” St. Moritz odbywa się cyklicznie, przyciągając największe nazwiska świata motoryzacji.
Wśród sponsorów i gości regularnie pojawiają się Pagani oraz Koenigsegg, a udział Horacio Paganiego i Christiana von Koenigsegga stał się już niemal tradycją.
Nie tylko samochody – luksus i atrakcje na lodzie
Każda edycja „The I.C.E.” jest inna i nie ogranicza się wyłącznie do motoryzacji. Organizatorzy dbają również o atrakcje dla osób mniej zainteresowanych klasycznymi samochodami, tworząc unikalną atmosferę luksusu i zimowego kurortu.
Na zamarzniętym jeziorze St. Moritz można znaleźć m.in.:
-
restauracje na lodzie serwujące szampana, ostrygi i kawior,
-
pokazy curlingu oraz polo na lodzie,
-
występy grup lotniczych w stylu „Żelaznego”,
-
lekkie sportowe samoloty Junkers, inspirowane stylistyką lat 20. XX wieku.
Analizując relacje z poprzednich edycji, widać, że co roku pojawiają się nowe, nie mniej spektakularne aktywności.
Podróż do St. Moritz jako część doświadczenia
Już sam dojazd na wydarzenie jest przygodą. W dniach trwania „The I.C.E.” najszybszym i najbardziej widowiskowym sposobem dotarcia do St. Moritz jest wpisana na listę UNESCO Rhätische Bahn.
To legendarna kolej z charakterystycznymi czerwonymi, przeszklonymi wagonami, która pokonuje dziesiątki tuneli i wiaduktów, oferując zapierające dech w piersiach widoki na Alpy. Dla wielu uczestników podróż koleją jest integralną częścią całego wydarzenia.
Czym właściwie jest „The I.C.E.” St. Moritz?
„The I.C.E.” to pokaz oraz wyścig około 50 starannie wyselekcjonowanych samochodów zabytkowych, reprezentujących różne epoki motoryzacji. Każdy z nich jest wyjątkowy, zarówno pod względem historii, jak i znaczenia technicznego.
Impreza odbywa się oficjalnie przez dwa dni na zamarzniętej tafli jeziora St. Moritz o powierzchni 76 hektarów, położonego na wysokości 1768 m n.p.m.. Połączenie klasycznej motoryzacji, lodowego toru i alpejskiego krajobrazu sprawia, że jest to wydarzenie absolutnie bezkonkurencyjne na świecie.
O szczegółach dotyczących samochodów, klas startowych i samego przebiegu rywalizacji opowiem w kolejnym artykule.
Ciąg dalszy nastąpi…
Ze względu na ogrom niezwykłych samochodów oraz natężenie wydarzeń towarzyszących, ciąg dalszy nastąpi – „The I.C.E.” St. Moritz zdecydowanie zasługuje na osobne, pogłębione omówienie.





















