The I.C.E. St. Moritz

Niewątpliwie w wielu aspektach najbardziej spektakularnym momentem całego wydarzenia jest jego ostatni, dynamiczny dzień. Świadczy o tym choćby liczba obserwatorów zgromadzonych na lodzie – jest ich nawet trzykrotnie więcej niż podczas dnia statycznego. Powód jest oczywisty: właściciele konkursowych samochodów wyjeżdżają na tor i ścigają się po zamarzniętej tafli jeziora!

Z perspektywy uczestnika mam jednak mieszane odczucia. Ten dzień, choć widowiskowy, wydaje się mniej „przyjazny” dla miłośników klasycznej motoryzacji. Samochody oddzielone są od widzów barierkami, co odbiera poczucie bezpośredniego kontaktu z maszynami i ich właścicielami. Zdecydowanie większa liczba gości, skupiona na dodatkowo ograniczonej ogrodzeniami przestrzeni, nie sprzyja spokojnemu podziwianiu detali i kontemplacji wyjątkowych klasyków.

Niedogodności te w dużej mierze rekompensuje jednak ekscytująca rywalizacja na lodowym torze wyścigowym. Takich emocji próżno szukać gdzie indziej – śnieg, lód, kontrolowane uślizgi i kultowe, ikoniczne samochody w ruchu tworzą spektakl, który na długo zapada w pamięć. Co więcej, cały przebieg trasy jest doskonale widoczny, dzięki czemu publiczność może śledzić zmagania od startu aż po metę.

Dzień dynamiczny to nie tylko wyścigi. W programie pojawiają się również pokazy lotnicze, dodające wydarzeniu prestiżowego, niemal festiwalowego charakteru. Znika natomiast curling – tafla lodu zmienia się w stylową kawiarnię, w której kelnerzy obsługują gości… jeżdżąc na łyżwach. Widok kelnera sunącego pomiędzy stolikami z tacą pełną kieliszków szampana to obraz, który doskonale oddaje niepowtarzalny klimat tej imprezy – elegancja, luksus i sportowa dynamika w jednym.

The I.C.E. St. Moritz

W samym mieście atmosfera święta powoli opada. Super- i hipersamochody przestają krążyć ulicami, przed hotelami nie stoją już rzadkie klasyki. Czuć, że wydarzenie dobiega końca i jego serce bije już wyłącznie na zamarzniętym jeziorze. To właśnie tam koncentrują się ostatnie emocje i wspomnienia.

Mimo że od wydarzenia minął już miesiąc, ekscytacja wciąż nie słabnie. To jedno z tych motoryzacyjnych doświadczeń, które zostają w pamięci na długo. Jedno jest pewne – za rok ponownie chcę znaleźć się na lodzie i przeżyć to wszystko jeszcze raz.

The I.C.E. St. Moritz


Największy kalendarz imprez motoryzacyjnych w Polsce

Wszystkie wydarzenia motoryzacyjne: https://klassikauto.pl/kalendarz/ Jest on na bieżąco uzupełniany!

Patronat medialny KlassikAuto.pl

Dziękujemy za wszystkie dotychczasowe zgłoszenia i zapraszamy Organizatorów do: